| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Tagi

O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Wpisy z tagiem: natura

środa, 26 lipca 2017

Gdy jechałam do Ogrodu Botanicznego UW, planowałam sfotografować przede wszystkim ciekawe i mniej znane rośliny, których nie ma w bydgoskim botaniku. Nie spodziewałam się, że zastanę tam duże ilości motylków. Najbardziej ucieszył mnie widok rusałek pawików biesiadujących na różnych kwiatach. Od połowy czerwca nie widywałam ich w moim mieście.

Rusałka pawik

Rusałka pawik

Rusałka pawik

Rusałka pawik

Rusałka pawik

poniedziałek, 24 lipca 2017

W sobotę 15 lipca udało mi się sfotografować zachód słońca nad Warszawą.

Zachód słońca

Zachód słońca

Zachód słońca

sobota, 22 lipca 2017

W Ogrodzie Botanicznym UW istnieje niezmiernie ciekawy dział roślin wodnych. Moją uwagę przyciągnęły szczególnie kwiaty rozpławu sercowatego, lilie wodne i hiacynty wodne. Rosną one w betonowych basenach. Pierwszy raz spotkałam się z takim rozwiązaniem. W innych botanikach roślinność wodna porasta stawy albo w oczka wodne. Widziałam też egzotyczne rośliny w basenach znajdujących się w oranżerii.

Rozpław sercowaty

Grzybienie

Hiacynt wodny

Lilie wodne

czwartek, 20 lipca 2017

W Warszawie oprócz pejzaży i architektury fotografowałam też owady. W Ogrodzie Botanicznym UW oraz w Parku Skaryszewskim nad stawem udało mi się przyłapać dwie lecichy pospolite.

Ważka

Ważka

Ważka

Ważka

wtorek, 18 lipca 2017

W minionym tygodniu kilka dni spędziłam w Warszawie. Moim głównym celem fotograficznym był Ogród Botaniczny UW. Miejsce spodobało mi się ogromnie. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że na stosunkowo niewielkim terenie rośnie bardzo dużo różnorodnych roślin.

Ogród Botaniczny UW

Ogród Botaniczny UW

Ogród Botaniczny UW

Ogród Botaniczny UW

Ogród Botaniczny UW

Ogród Botaniczny UW

poniedziałek, 10 lipca 2017

Wczoraj po dłuższej przerwie wybrałam się na moją osiedlową łąkę. W trawie zauważyłam nieznanego chrząszcza. Wyglądał, jakby nie golił się przez kilka dni.

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

sobota, 08 lipca 2017

W tym roku pierwszy raz trafiłam na goździki pyszne. Kwitły w Ogrodzie Botanicznym UKW. Kilka metrów dalej znalazłam kilka goździków brodatych. Przyszła mi do głowy taka myśl, że nazwy tych roślin powinny być przestawione. Brodate goździki wyglądają pysznie, a pyszne są bardziej brodate.

Goździk brodaty

Goździk pyszny

wtorek, 04 lipca 2017

Gdy ostatnim razem byłam w Ogrodzie Botanicznym UKW, miałam ze sobą tylko aparat Olympusa. Nastawiłam się na fotografowanie drzew, krzewów i kwiatów. Nie liczyłam na ciekawe i nowe owady. Akurat traf chciał, że spotkałam dwie strojnice baldaszkówki, których nigdy wcześniej nie zauważyłam w botaniku.

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

niedziela, 02 lipca 2017

Wiciokrzewy w Ogrodzie Botanicznym UKW.

Wiciokrzew

Wiciokrzew

Wiciokrzew

Wiciokrzew

Wiciokrzew

Wiciokrzew

piątek, 30 czerwca 2017

Na wsi znalazłam sporo chabrów bławatków. Strzępotki ruczajniki chętnie na nich biesiadowały. Niestety podczas sesji przeszkadzał mi silny wiatr.

Chaber

Chaber

Chaber

środa, 28 czerwca 2017

We wtorek wybrałam się na wycieczkę rowerową poza miasto. Moim celem było sfotografowanie pola facelii, które widziałam pierwszy raz dwa lata temu pod lasem. Wtedy nie miałam ze sobą aparatu. Teraz też nie zrobiłam zdjęć, bo rośnie tam tylko owies. Rozczarował mnie ten widok. Marnym pocieszeniem okazały się dyndające na wietrze chabry bławatki, które przyciągały pospolite motylki. Poza tym nad drogą latały jak helikoptery wielkie zielone ważki. Jedna przystanęła na moment w locie i gapiła się na mnie, po czym odleciała pospiesznie w stronę lasu, a ja wsiadłam na rower i pojechałam dalej leśną drogą. Nagle mignęło przede mną coś ciemnego z białymi plamkami. Przejechałam parę metrów zanim uświadomiłam sobie, że marzyłam o spotkaniu tego motylka. Wróciłam w miejsce, gdzie frunął, ale już go nie było. Mimo wszystko ucieszyłam się, że zobaczyłam w końcu oblaczka granatka. Pomyślałam sobie, że pojadę do lasu za parę dni wcześniejszą porą i poszukam go bez pospiechu. Nie spodziewałam się zupełnie, że kilka kilometrów dalej na skraju lasu przy ścieżce rowerowej obok ruchliwej drogi krajowej spotkam drugiego oblaczka. Zahamowałam z piskiem opon. Szybko wyjęłam aparat z plecaka. Motylek posilał się na driakwi. W ciągu trzech minut obfotografowałam go z każdej strony. To jeden z najwspanialszych okazów w mojej kolekcji; sto razy cenniejszy niż kwiaty facelii.

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 104