| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi

O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Wpisy z tagiem: zima

poniedziałek, 18 marca 2013

Tracę już nadzieję, że kiedykolwiek nastanie Wiosna. Na dworze ciągle biało i zimno. Zeszłoroczne owoce róży japońskiej trzymają się wyjątkowo dobrze, jakby zostały zahibernowane.

Róża japońska

piątek, 01 marca 2013

Wczoraj po długiej przerwie w końcu zaświeciło słońce, więc wyruszyłam z radością w plener. Na działce koło mojego bloku trafiłam na ogromne ilości biedronek. Niektóre spacerowały na trawniku, a inne wygrzewały się na murkach i chodniku. Dokoła leżało jeszcze sporo śniegu, więc ten widok wyglądał bardzo dziwnie. Cały czas zastanawiam się, skąd wzięły się duże ilości biedronek przy moim bloku o tej porze roku tym bardziej, że nigdzie indziej ich nie widziałam.

Biedronka

Biedronka

wtorek, 26 lutego 2013

Fiołek afrykański, Sępolia fiołkowa (Saintpaulia ionantha)

Fiołek afrykański

Fiołek afrykański

czwartek, 14 lutego 2013

Serduszko berberysowe :)

Berberys

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Wszystkim, którzy odwiedzają mój fotoblog, życzę szczęścia, zdrowia, wszelkiej pomyślności, samych radosnych chwil oraz spełnienia marzeń w 2013 roku.

zimne ognie

sobota, 15 grudnia 2012

Zimowa przyroda przyozdobiona śnieżnymi czapeczkami.

Suszka

Suszka

Suszka

czwartek, 13 grudnia 2012

Zima przyszła szybko i rozgościła się na dłużej w moim mieście. Przymroziła ostro i posypała obficie śniegiem. Dzisiaj zaprosiła słońce. Świat zrobił się piękny. Lubię taką zimę. Z chęcią wybrałam się na spacer z aparatem, żeby uwiecznić zimową przyrodę.

Śnieguliczka

Śnieguliczka

niedziela, 09 grudnia 2012

"Na planecie Małego Księcia kwiaty były zawsze bardzo skromne, o pojedynczej koronie płatków, nie zajmujące miejsca i nie przeszkadzające nikomu. Pojawiały się któregoś ranka wśród traw i więdły wieczorem. Krzak róży wykiełkował w ciągu dnia z ziarna przyniesionego nie wiadomo skąd i Mały Książę z uwagą śledził ten pęd, zupełnie niepodobny do innych pędów. Mógł to być nowy gatunek baobabu. Lecz krzak szybko przestał rosnąć i zaczął się formować kwiat. Mały Książę, który śledził pojawienie olbrzymiego pąka, wyczuwał, iż wykwitnie z niego jakieś cudowne zjawisko, lecz róża schowana w swoim zielonym domku przygotowywała się powoli. Starannie dobierała barw. Ubierała się wolno, dopasowywała płatki jeden do drugiego. Nie chciała rozkwitnąć pognieciona jak maki. Pragnęła zjawić się w pełnym blasku swojej piękności. O, tak! Była wielką zalotnicą. Jej tajemnicze strojenie trwało wiele dni. Aż pewnego poranka - dokładnie o wschodzie słońca - ukazała się.

I oto ona - która tyle trudu włożyła w swój staranny wygląd - powiedziała ziewając:
- Ach, dopiero się obudziłam... Przepraszam bardzo... Jestem jeszcze nie uczesana.
Mały Książę nie mógł powstrzymać słów z zachwytu:
- Jakaż pani jest piękna!
- Prawda - odpowiedziała róża cichutko.
- Urodziłam się równocześnie ze słońcem.
Mały Książę domyślił się, że róża nie jest zbyt skromna, lecz jakżeż była wzruszająca!
Wkrótce swą trochę płochliwą próżnością zaczęła go torturować.
- Wieczorem proszę mnie przykryć kloszem. U pana jest bardzo zimno."

Róża


Zdjęcie zrobiłam 6-go grudnia 2012 roku. Cytat to fragment mojej ulubionej książki Mały Książę Antoine'a de Saint-Exupéry'ego.

1 , 2 , 3 , 4 , 5