| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi

O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Wpisy z tagiem: zima

niedziela, 28 lutego 2016

Niedziela w Bydgoszczy była słoneczna, ale zimna. Postanowiłam zajrzeć do ulubionego ogródka. Byłam ciekawa, czy rozkwitły już krokusy. Fioletowe nieśmiało rozchylały płatki.

Krokus

Krokus

sobota, 20 lutego 2016

Pigwowiec ciągle i niezłomnie rozwija się pomimo styczniowych mrozów i śniegu.

Pigwowiec

piątek, 19 lutego 2016

Ciekawa jestem, czy potraficie rozpoznać poniższą roślinkę, którą znalazłam w środę w ulubionym ogródku.

Żonkil

Żonkil

czwartek, 18 lutego 2016

Czy to już wiosna

Ukołysana w śnie zimowym
ziemia się jeszcze nie zbudziła
a już welonem tiulu białego
poranna mgła pola okryła

Pośród gałęzi na suchym drzewie
jakiś ptak ćwiczy wdzięczne trele
bardzo się stara chociaż do wiosny
czasu zostało mu niewiele

Pierwszy promyczek jasnego słonka
postrącał baziom krople rosy
a brzoza płacze nad brzegiem rzeki
czesząc rozwiane wiatrem włosy

Obok na łące biały przebiśnieg
całemu światu bije pokłony
spłoszony zwierz przystanął chwilę
pięknością kwiatu porażony

Przebiśnieg

Przebiśnieg

Przebiśnieg

Przebiśnieg

Przebiśnieg

środa, 17 lutego 2016

Dzisiaj przed południem biłam pokłony Pani Naturze oraz maciupkim pączuszkom krokusowym, które znalazłam w moim ulubionym ogródku przyblokowym.

Krokusy

Krokusy

Krokusy

Krokusy

niedziela, 14 lutego 2016

W zeszłym roku 27-go lutego trafiłam przypadkowo na przekwitające oczary koło ratusza bydgoskiego. Wczoraj udało mi się zobaczyć je ponownie i sfotografować w pełni rozkwitu. Wyglądały czarująco. Niestety znajdowały się pomiędzy wielkimi, płożącymi żywotnikami. Nie mogłam zblizyć się do nich na odegłość mniejszą niż 2 metry.

Oczar

Oczar

czwartek, 11 lutego 2016

Dzisiaj miał być letni wpis, ale niespodziewanie musiałam zmienić plan. Po godzinie 18 padł mój komputer stacjonarny. Nie mam dostępu do folderów z plikami. W aparacie tylko kilkanaście zdjęć z dwóch sesji domowych. Nie wiem, jak długo potrwa naprawa kompa. Mężulo użyczył mi swój laptop, gdzie jest jeden niezbyt dobry program graficzny do obróbki. Niestety na razie pogoda nie sprzyja spacerom fotograficznym. W związku z zaistniałą sytuacją jestem zmuszona zrobić niechcianą przerwę w publikowaniu wpisów. 

Krokusy

niedziela, 31 stycznia 2016

Chciałabym, żeby 31 styczeń był ostatnim dniem zimy. Byłoby dobrze, gdyby śnieg stał się tylko wspomnieniem.

Chmiel

Chmiel

czwartek, 21 stycznia 2016

Dzisiaj od rana świeciło słońce w Bydgoszczy, więc pojechałam do Ogrodu Botanicznego, żeby obejrzeć go i uwiecznić w zimowej szacie. Co prawda byłam tam dwa lata temu w lutym, ale wtedy leżało zdecydowanie mniej śniegu. Tym razem czułam się, jakbym trafiła do lasu. Tylko jedna główna ścieżka była trochę odśnieżona i udeptana. Oprócz pracujących ogrodników nie spotkałam żadnego spacerowicza. Wśród drzew i w pobliżu czterech karmników fruwało dużo sikorek. Niestety z powodu chrzęszczącego śniegu pod moimi butami nie udało mi się podejść do nich blisko. Ukryłam się kilkanaście metrów dalej za skupiskiem drzew i obserwowałam je przez kilka minut. W końcu zaczęło robić mi się zimno w stopy i musiałam iść dalej. Zrobiłam kilka pocztówkowych widoków. W sumie nie było nic szczególnego do fotografowania - trochę różnych owoców i trawki ozdobne. Niestety w międzyczasie słońce zaczęło chować się za chmury. Nie chciałam przemarznąć, więc po niespełna godzinie pożegnałam zimowy botanik.

Ogród Botaniczny

Ogród Botaniczny

Ogród Botaniczny

Ogród Botaniczny

Ogród Botaniczny

Ogród Botaniczny

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Wczoraj i dzisiaj przed południem sypał śnieg w Bydgoszczy. Popołudniu zaświeciło słońce. W końcu po kilkunastodniowej przerwie zrobiło się jasno i radośnie. Po g.15 podeszłam do okna kuchennego, żeby odsłonić zazdrostkę. Chciałam nacieszyć się światłem słonecznym. Jakże ogromne było moje zdziwienie, gdy na parapecie zauważyłam siedzącą sikoreczkę. W pierwszej chwili pomyślałam, że to chyba maskotka. W minionych latach żadna sikorka nie usiadła na mój kuchenny parapet. Wystraszyłam się, że ta była może chora, ponieważ nie ruszała się. Pobiegłam do pokoju po aparat. Gdy zbliżyłam się do okna, sikorka zaczęła kręcić główką. Zrobiłam jedno zdjęcie. Spojrzała na mnie i migiem odfrunęła!

Sikorka

czwartek, 31 grudnia 2015

Bajka o starym i Nowym Roku 

O jednej porze, raz do roku 
w zimowej nocy ciemnym mroku, 
gdzieś, gdzie nie sięga ludzki wzrok, 
schodzi się z rokiem rok. 

Jeden jest wielki z siwą brodą, 
drugi jest mały z buzią młodą, 
czyli, by rzec innymi słowy: 
jeden jest Stary, a drugi Nowy. 

Gwiazdy jak owieczki lśnią na niebie, 
a oni stają obok siebie, 
coś sobie mówią , patrząc w oczy, 
ale nikt nie wie o czym. 

Potem w ciemności słychać kroki… 
To się rozchodzą oba roki. 
W całkiem przeciwne idą strony: 
Stary znużony i zmęczony, 
Nowy o jasnych, złotych lokach, 
wesoło mknie w podskokach. 

Po chwili cichnie odgłos kroków 
w zimowej nocy ciemnym mroku, 
gwiazda za gwiazdą w górze gaśnie 
i znika czarnej nocy cień, 
i robi się na świecie jaśniej, 
i wstaje nowy, jasny dzień, 
i budzisz się, przecierasz wzrok 
i witasz Nowy Rok.



Ludwik Jerzy Kern

Nowy Rok

1 , 2 , 3 , 4 , 5