| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Owoce

czwartek, 17 sierpnia 2017

W Ogrodzie Botanicznym UW w dziale roślin leczniczych natknęłam się na wielce osobliwą roślinę. Moją uwagę przykuły kilkucentymetrowe, podłużne i czerwone owoce, zwisające pojedynczo wśród dużych, parasolowatych liści. Na tabliczce informacyjnej widniała nazwa: Berberys Thunberga "Atropurpurea Nana", która wywołała moją konsternację, ponieważ nie przypuszczałam, że berberysy mogą mieć delikatne gałązki oraz miękkie liście, a przede wszystkim gigantyczne owoce. Te cechy nie pasowały zupełnie do znanych powszechnie parkowych i ogrodowych krzewów. Dzisiaj wpisałam w wyszukiwarce powyższą nazwę i okazało się, że berberys Thunberga odmiana Atropurpurea Nana wygląda zupełnie inaczej, po prostu zwyczajnie. Przejrzałam listę roślin berberysowatych i znalazłam zdjęcia okazów bardzo podobnych do tych w warszawskim botaniku. Wydaje mi się, że jest to stopowiec himalajski (Sinopodophyllum hexandrum lub Podophyllum hexandrum). Jego naturalnym środowiskiem są  Himalaje. Rośnie na wysokości 2000-3500m n.p.m. na wilgotnych, bogatych w próchnicę glebach na skraju lasów, w półcieniu lub w cieniu. Uważany jest za roślinę leczniczą. Poza owocami jest trujący. Niedawne badania wykazały, że związki zawarte w korzeniu mają działanie antynowotworowe, z tego też względu stopowiec jest zagrożony wyginięciem.

Stopowiec himalajski

Stopowiec himalajski

piątek, 10 lutego 2017

Dzisiaj przez kilka godzin świeciło słońce w Bydgoszczy. Nabrałam ochoty na fotografowanie. Wybrałam się do parku nad stawki. Niestety nie znalazłam nic ciekawego, tylko owocki lipowe.

Lipa

Lipa

Lipa

Lipa

piątek, 13 stycznia 2017

We wtorek wybrałam się do Parku Dolina Pięciu Stawów na moim osiedlu, aby przekonać się, jak wyglądają tamtejsze owocki śnieguliczki różowej. Chciałam uwiecznić je w śnieżnym anturażu. Niestety na krzewach nie było śniegu, za to wisiało jeszcze sporo zielonych listków, a owocki prezentowały się zadziwiająco dobrze, świeżo i apetycznie, wręcz cukierkowo.

Śnieguliczka

Śnieguliczka

Śnieguliczka

Śnieguliczka

Śnieguliczka

Śnieguliczka

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego kalina koralowa z Ogrodu Botanicznego UKW wydaje co roku niewiele owoców. Zależy to od odmiany czy może od ilości światła w najbliższym otoczeniu?

Kalina

Kalina

niedziela, 11 grudnia 2016

W tym roku ogniki szkarłatne w Ogrodzie Botanicznym UKW mają mnóstwo radosnych owocków.

Ognik szkarłatny

Ognik szkarłatny

Ognik szkarłatny

czwartek, 01 grudnia 2016

Listopadowe owoce pięknotki wyglądają tak samo pięknie jak latem.

Pięknotka

Pięknotka

Pięknotka

Pięknotka

czwartek, 06 października 2016

W sierpniu blisko nieoficjalnego wejścia do Ogrodu Botanicznego UKW zauważyłam zielonkawo-czerwone torebki na niskim krzewie. Znam ten zakątek dość dobrze, ale dotychczas nie miałam pojęcia, że rośnie tam kłokoczka południowa. Chyba nie owocowała w minionych latach. Zdjęcia sierpniowe nie udały się zbyt dobrze, bo akurat słońce schowało się za chmury, więc w połowie września zrobiłam kolejne podejście do tematu. Owoce miały żółty kolor, a niektóre były lekko przyschnięte.

Druga większa kłokoczka rośnie w innej, zacienionej części ogrodu na skalnym wzniesieniu pośród świerków. Pokazywałam jej owoce trzy lata temu.

Kłokoczka

Kłokoczka

Kłokoczka

Kłokoczka

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

W sobotę wybrałam się na wieś do rodziny. W ogrodzie rosło sporo ciekawych roślin. Maliny pierwsze przyciągnęły moją uwagę. Niestety owoce były jeszcze niedojrzałe z powodu sierpniowych chłodów i małej ilości słońca.

Maliny

środa, 03 sierpnia 2016

W parku przypałacowym w Lubostroniu znalazłam wiciokrzew suchodrzew z dużą ilością owoców. Niestety nie miałam pomysłu, jak go sfotografować. Od kilkunastu dni czuję coraz mniejszy zapał do fotografowania i blogowania. W związku z tym postanowiłam odpocząć jakiś czas poza domem.

Wiciokrzew

środa, 03 lutego 2016
Ciekawa jestem, czy każdy wie, co to jest...
Myślę, że zgadywanka jest bardzo łatwa.
 

?

?

?

poniedziałek, 25 stycznia 2016

W sierpniu w Ogrodzie Botanicznym UKW znalazłam ciekawą roślinę z zielonymi owocami. Siedział na niej łowik ze zdobyczą. Od razu zaświtało mi w głowie, że to musi być wilczomlecz. Trochę poszperałam na necie i okazało się, że ten gatunek nazywa się groszkowy. Pochodzi z rejonów Morza Śródziemnego i Chin. Uprawiany jest jako roślina dwuletnia. Dorasta do 1,8 metra wysokości. Jak wszystkie wilczomlecze zawiera trujący sok mleczny. Zakwita w drugim roku uprawy, tworząc sporych rozmiarów zielone kwiatostany z jasnożółtymi miodnikami. Kwitnienie nie jest zbyt intensywne, ale rozkłada się na długi okres czasu. Podobnie jak inne wilczomlecze jest chętnie odwiedzany przez pszczoły. Swoją nazwę zawdzięcza pojawiającym się latem owocom, które przed dojrzeniem przypominają zielony groch. W słoneczne dni rozłupnie mogą dość gwałtownie pękać, wyrzucając nasiona na znaczną odległość. Gatunek ten warto mieć w ogrodzie, gdyż jego wydzieliny korzeniowe odstraszają szkodniki drzew owocowych: krety, myszy, norniki i turkucie. Poza tym chroni tkaniny przed molami.

Wilczomlecz

Wilczomlecz

Wilczomlecz

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9