| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Owady

sobota, 19 sierpnia 2017

W Ogrodzie Botanicznym Myślęcinek spotkałam kraśnika biesiadującego na kwiatach budlei Dawida. Dotychczas byłam przekonana, że te motyle preferują rośliny bobowate. Najwidoczniej ten jeden postanowił zmodyfikować swoją codzienną dietę.

Kraśnik

Kraśnik

Kraśnik

wtorek, 15 sierpnia 2017

Na osiedlowej łące natknęłam się na muchę w bardzo dziwnej pozie. Zwisała poziomo z suchej trawy. Gdy przyjrzałam się jej z bliska, okazało się, że była martwa.

Mucha

Mucha

Mucha

niedziela, 13 sierpnia 2017

W lipcu pod lasem spotkałam kilka rusałek kratkowców. Niektóre siedziały na baldaszkowatych kwiatach, a inne na kamienistej ziemi.

Rusałka kratkowiec

Rusałka kratkowiec

Rusałka kratkowiec

Rusałka kratkowiec

czwartek, 03 sierpnia 2017

W Ogrodzie Botanicznym UW widziałam kilka admirałów na stanowisku dowodzenia.

Rusałka admirał

Rusałka admirał

Rusałka admirał

wtorek, 01 sierpnia 2017

Szablak krwisty wziął sobie głęboko do serca przysłowie: "Słońce i woda zawsze zdrowia doda". W upalny dzień siedział nad wodą i wygrzewał się w promieniach słońca.

Szablak krwisty

Szablak krwisty

niedziela, 30 lipca 2017

Dzień był skwarny, choć jeszcze nie nastało południe. Wśród cienistych zarośli chowała się gąsienica wieczernica szczawiówka. Miała zdecydowanie nieodpowiedni strój, żeby wygrzewać się w słońcu. W takim futrze musiało być jej zbyt gorąco.

Wieczernica szczawiówka

Wieczernica szczawiówka

Wieczernica szczawiówka

środa, 26 lipca 2017

Gdy jechałam do Ogrodu Botanicznego UW, planowałam sfotografować przede wszystkim ciekawe i mniej znane rośliny, których nie ma w bydgoskim botaniku. Nie spodziewałam się, że zastanę tam duże ilości motylków. Najbardziej ucieszył mnie widok rusałek pawików biesiadujących na różnych kwiatach. Od połowy czerwca nie widywałam ich w moim mieście.

Rusałka pawik

Rusałka pawik

Rusałka pawik

Rusałka pawik

Rusałka pawik

czwartek, 20 lipca 2017

W Warszawie oprócz pejzaży i architektury fotografowałam też owady. W Ogrodzie Botanicznym UW oraz w Parku Skaryszewskim nad stawem udało mi się przyłapać dwie lecichy pospolite.

Ważka

Ważka

Ważka

Ważka

poniedziałek, 10 lipca 2017

Wczoraj po dłuższej przerwie wybrałam się na moją osiedlową łąkę. W trawie zauważyłam nieznanego chrząszcza. Wyglądał, jakby nie golił się przez kilka dni.

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

wtorek, 04 lipca 2017

Gdy ostatnim razem byłam w Ogrodzie Botanicznym UKW, miałam ze sobą tylko aparat Olympusa. Nastawiłam się na fotografowanie drzew, krzewów i kwiatów. Nie liczyłam na ciekawe i nowe owady. Akurat traf chciał, że spotkałam dwie strojnice baldaszkówki, których nigdy wcześniej nie zauważyłam w botaniku.

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

Strojnica baldaszkówka

środa, 28 czerwca 2017

We wtorek wybrałam się na wycieczkę rowerową poza miasto. Moim celem było sfotografowanie pola facelii, które widziałam pierwszy raz dwa lata temu pod lasem. Wtedy nie miałam ze sobą aparatu. Teraz też nie zrobiłam zdjęć, bo rośnie tam tylko owies. Rozczarował mnie ten widok. Marnym pocieszeniem okazały się dyndające na wietrze chabry bławatki, które przyciągały pospolite motylki. Poza tym nad drogą latały jak helikoptery wielkie zielone ważki. Jedna przystanęła na moment w locie i gapiła się na mnie, po czym odleciała pospiesznie w stronę lasu, a ja wsiadłam na rower i pojechałam dalej leśną drogą. Nagle mignęło przede mną coś ciemnego z białymi plamkami. Przejechałam parę metrów zanim uświadomiłam sobie, że marzyłam o spotkaniu tego motylka. Wróciłam w miejsce, gdzie frunął, ale już go nie było. Mimo wszystko ucieszyłam się, że zobaczyłam w końcu oblaczka granatka. Pomyślałam sobie, że pojadę do lasu za parę dni wcześniejszą porą i poszukam go bez pospiechu. Nie spodziewałam się zupełnie, że kilka kilometrów dalej na skraju lasu przy ścieżce rowerowej obok ruchliwej drogi krajowej spotkam drugiego oblaczka. Zahamowałam z piskiem opon. Szybko wyjęłam aparat z plecaka. Motylek posilał się na driakwi. W ciągu trzech minut obfotografowałam go z każdej strony. To jeden z najwspanialszych okazów w mojej kolekcji; sto razy cenniejszy niż kwiaty facelii.

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

Oblaczek granatek

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33