| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi

O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

piątek, 05 maja 2017

Późnym popołudniem 3 maja przechodziłam przypadkowo przez Stary Rynek. Było chłodno, pochmurno i wietrznie. Pojedyncze osoby przemykały pospiesznie po bruku. Już dawno zakończyły się uroczystości świecko-sakralne. Niespodziewanie moim oczom ukazał się niewielki obiekt w barwach militarnych, przyklejony do dużej, drewnianej donicy. Zapewne został przysłany przez ministra obrony narodowej w celu obserwacji bydgoszczan podczas przedpołudniowego zgromadzenia. Dron spodobał mi się ogromnie. Zapragnęłam go uwiecznić, ale niestety nie miałam przy sobie aparatu fotograficznego, więc postanowiłam go zabrać na krótką sesję do mojego mieszkania. Położyłam go ostrożnie na dłoni i szłam z nim kilkanaście minut przez miasto. Nie ruszał się i nie próbował odlecieć. Najwidoczniej uznał, że nie stanowię dla niego zagrożenia. W mieszkaniu położyłam go na parapecie okiennym. Siedział tam nieporuszony do wieczora. Po godz.20 wystawiłam go na balkon. Myślałam, że odleci. Jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia wczesnym rankiem zobaczyłam go przyczepionego do miotły balkonowej. Padał deszcz, więc zabrałam go razem z miotłą do pokoju. Nie chciałam, aby zmókł i zepsuł się. Cały dzień i noc spędził obok drzwi balkonowych. Myślałam, że w nocy obleci mieszkanie, ale zachowywał się spokojnie. Rano znalazłam go na firance. W tym miejscu spędził cały kolejny dzień. Gdy wieczorem przejaśniło się, zaniosłam go na dwór i położyłam na pniu lipy koło mojego bloku. Strasznie przykro mi było rozstać się z takim wyjątkowym gadżetem. Jego oficjalna nazwa brzmi: nastrosz lipowiec.

Ćma

Ćma

Ćma

Ćma

Ćma

Ćma

Ćma