O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Blog > Komentarze do wpisu

Zbłąkany nieznajomy

We wrześniu na moim kuchennym parapecie zauważyłam sporego, czarnego chrząszcza. Wydaje mi się, że była to rozdestnica wrotyczówka. Ciekawe, w jaki sposób zdołała dostać się na pierwsze piętro budynku. Od razu zauważyłam, że nie spodobało się jej wnętrze mieszkania. Biegała niespokojnie tam i z powrotem. Na chwilę położyłam ją na fiołku afrykańskim. Zrobiłam kilka zdjęć i wyniosłam na dwór. 

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

wtorek, 07 listopada 2017, fotoart-1
Komentarze
2017/11/09 19:29:39
Aha, wygląda na rozdestnicę. Jak się dostała na piętro? Może po prostu przyfrunęła. ;) Nie wiem, czy ten gatunek dobrze lata, ale pewnie jego umiejętności nie odbiegają zbytnio od średniej dla chrząszczy. Fajnego miałaś gościa. :)
-
2017/11/09 19:33:39
Ma dwie pokrywy, więc pewnie też skrzydła, ale moim zdaniem wygląda zbyt ociężale, aby latać ;)
-
2017/11/10 16:44:44
Taa... a taki trzmiel to już w ogóle lata wbrew prawom fizyki, jak niektórzy twierdzą. ;)
-
2017/11/10 17:53:34
Pierwsze piętro, to nie tak wysoko ;) U mnie od kilku tygodni spotykam w domu biedronki. Niestety, wszystkie to azjatki :/
-
2017/11/10 20:09:40
Radzido, trzmiel to taka włochata kuleczka ;)

Vitoos, w październiku do mojego mieszkania też wchodziły azjatki.