O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Blog > Komentarze do wpisu

Wytrzymałe

We wtorek 14-go przed południem świeciło słońce, więc wybrałam się z Heliosem na osiedlową łąkę. Chyba pierwszy raz byłam tam w listopadzie. W kilku miejscach kwitło jeszcze ładnie przymiotno. Znalazłam też parę kwiatów krwawnika i jednego kwitnącego wrotycza. 

Wrotycz

Krwawnik

Przymiotno

niedziela, 19 listopada 2017, fotoart-1
Komentarze
2017/11/20 07:29:33
Nieźle jak na tę porę roku!
-
2017/11/20 09:26:30
Zaskoczył mnie ich widok!
-
2017/11/20 13:26:40
Noo, było warto przejść się na łąkę. :) Bardzo było warto, bo zdjęcia wyszły super.
Mnie widok tych właśnie gatunków nie zaskoczył, bo często je widuję o tej porze roku. Natomiast w zdumienie wprawił mnie widok niezapominajek, kwitnących 1 listopada na trawniku niedaleko cmentarza. Żałowałam, że nie wzięłam aparatu.
-
2017/11/20 14:54:21
Dziękuję za pochwałę :) Szukałam ciekawych suszek, a znalazłam kwiaty lata ;) Nieraz w październiku widywałam pojedyncze krwawniki i wrotycze, ale nie wiedziałam, że są aż tak wytrzymałe. A przymiotno wyglądało chyba lepiej niż latem, może dlatego, że nie zagłuszały go inne rośliny.
Listopadowa niezapominajka to ewenement!
-
2017/11/20 17:41:20
Helios + słońce to recepta na udane zdjęcia ;)
-
2017/11/20 18:46:34
Gdy nie ma słońca, to zdjęcia z Heliosa wyglądają zwyczajnie.
-
2017/11/20 21:56:12
U mnie listopadowe przymiotna przeważnie mają odcień delikatnie liliowy, latem dużo trudniej na taki natrafić.
O tej porze zdarzają się też kwitnące stulisze, różne żółte astrowate i żmijowce, a także rozmaita malenizna, na przykład bodziszek drobny. Chwasty tak łatwo się nie poddają. :)
-
2017/11/21 11:13:58
Wydaje mi się, że wszystkie przymiotna, które widziałam, były białe. Żmijowce już nie kwitły. Spotkałam jeszcze kwiaty pyleńca. Stulisze chyba w ogóle nie rosną na mojej łące.
-
2017/11/21 21:37:25
Aha, aha, pyleniec, zapomniałam o nim. Też lubi sobie długo pokwitnąć.
-
2017/11/21 21:45:02
Dzisiaj na trawniku koło marketu widziałam kwitnącą koniczynę różową i sporo żółtlicy.
-
2017/11/22 19:16:03
Kolejne dwa, o których zapomniałam. ;) I jeszcze stokrotki trzeba dołożyć do kompletu!
Całkiem długa nam wyszła ta lista obecności. :)
-
2017/11/23 15:06:45
Kiedyś widziałam stokrotki w listopadzie.
Niestety niedawno kosiarze zgolili trawnik koło mojego bloku i teraz nie ma kwiatków :/
-
2017/11/23 21:06:15
A ja widywałam stokrotki w styczniu i w lutym. :)
Do kompletu listopadowych roślin dodam jeszcze wierzbownicę i wilczomlecza, które codziennie mijam po drodze do pracy.
Ech, szkoda Twojego trawnika. :/
-
2017/11/23 21:24:27
Myślałam, że wierzbownica i wilczomlecz to ewidentnie wiosenne kwiatki ;)
Na całym osiedlu też skosili trawniki, bodajże tydzień temu. Zastanawiałam się, jaki jest sens kosić o tej porze roku i doszłam do wniosku, że chodzi wyłącznie o zajęcie dla ludzi pracujących fizycznie w firmach tego typu. Przecież nie mogą dostawać pensji za bezczynne siedzenie np. w domu.
-
2017/11/24 21:17:41
U mnie wierzbownice kwitły przez całe lato. Nie te najładniejsze, ale takie o małych kwiatkach. Dużo ich w okolicy. Ale mimo wszystko jestem zaskoczona, że jedna z nich wyrosła dopiero teraz.
Wydaje mi się, że w takich firmach zatrudniani są przede wszystkim pracownicy sezonowi. A co do sensu koszenia, bardzo możliwe, że to siano można sprzedać. Więc się kosi ile się da.
-
2017/11/24 21:41:04
Widziałam kiedyś chyba wierzbownicę górską, ale nie pamiętam gdzie.
W OB UKW rośnie wierzbownica kosmata. Myślałam, że fotografowałam ją w maju, ale to było 17.07.2015. Zdjęcie pokazywałam na blogu. urokinatury.blox.pl/2016/03/Nad-woda.html

Nie mam pojęcia komu byłaby potrzebna taka krótka i przyschnięta trawa. Może robi się z tego kiszonki dla zwierząt. W każdym bądź razie pamiętam, że babcine kury nie chciały jeść skoszonej trawy, gdy rodzice kosili trawniki wokół naszego dawnego domu.
-
2017/11/26 17:37:13
Skąd wiesz, że ona była górska? Jest mnóstwo gatunków wierzbownicy, wszystkie podobne, a w dodatku lubią się krzyżować.
Kosmatą często spotykam, raz nawet natknęłam się na nią w jakimś ogródku. Wyglądało, że robi tam za roślinę ozdobną. ;)
Kury z natrury nie jadają trawy. Nasiona tak, ale nie tę zieleninę. ;) Siano jest dla krów albo koni.
-
2017/11/26 18:00:09
Była w typie górskiej, tak mi się wydaje po obejrzeniu zdjęć w Wikii :>
Moja babcia przez kilkadziesiąt lat hodowała kury. Kurnik miała obok swojego domu, który sąsiadował z moim rodzinnym. Widywałam te kury prawie codziennie od wiosny do jesieni. Babcia czasem wypuszczała je do ogrodu. Jestem pewna, że skubały trawę. Nieraz babcia ścinała nożem nasz trawnik i dawała kurom tę zieleninę. Taka ścięta trawa im smakowała. Od tego żółtka były pomarańczowe.
-
2017/11/26 21:39:20
One wszystkie są w takim typie. ;)
Takie coś znalazłam: "Susz z młodych zielonek ma znaczenie w żywieniu kur niosek jako składnik poprawiający zabarwienie żółtka. Powinien zawierać posiekaną lucernę, koniczynę i pokrzywę."
-
2017/11/27 09:36:02
Koniczyna i mniszki to były dodatki na naszym trawniku ;) Jeśli dobrze pamiętam, babcia jedna i/lub druga dawały czasem kurom ciętą pokrzywę.