O autorze

Napisz do mnie


 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Poprawny CSS!

Blog > Komentarze do wpisu

Morwa

W Ogrodzie Botanicznym UKW pod koniec października przyciągnęły moją uwagę listki morwy białej (Morus alba) odmiany 'Pendula'. W lipcu widziałam owocki i nawet jednego posmakowałam. Jednak zdjęcia nie udały się. Drzewko rośnie w mocno zacienionym miejscu. Niestety tamtego dnia było dodatkowo bardzo pochmurno. Mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu spotkam owoce i sfotografuję je porządnie.

Morwa

sobota, 16 listopada 2013, fotoart-1
Komentarze
2013/11/17 11:13:28
Zdjęcie wyszło całkiem ciekawie. :) W dzieciństwie jadałam owoce morwy, były całkiem smaczne. Dawniej roslo w okolicy sporo tych drzew, ale z biegiem czasu robiło się ich coraz mniej i mniej, a teraz już chyba wszystkie zniknęły.
-
2013/11/17 11:47:19
Gdy spojrzałam na morwę pod światło, to moją uwagę przyciągnęło roziskrzone tło. Chciałam pokazać jakoś inaczej te liście. Trochę trudno je sfotografować, bo wiszą w gęstwinie pionowych gałązek. Latem chyba pierwszy raz jadłam owocek morwy. Jednak znam te drzewa/krzewy od bardzo dawna. Moi rodzice posadzili morwy wzdłuż płotu naszego rodzinnego domu. Rosły kilkanaście lat. Były mocno przycinane. Potem rodzice zlikwidowali je, bo jesienią było za dużo liści do grabienia. Poza tym nastała moda na tuje.
Natomiast od 8 lat widuję je często na sąsiednim osiedlu. Rosną wzdłuż ogrodzenia bloku. Są wysokie na 4 piętra. Bardzo obficie owocują. Niestety wszystkie owoce lądują na asfalcie i są niszczone pod kołami samochodów :/
-
2013/11/17 15:54:26
Kombinowanie przeważnie robi dobrze zdjęciu, a kombinowanie niestandardowe szczególnie. :)
Dziwne, że nie jadłaś owoców morwy w czasach, gdy miałaś je tuż przy domu. Ja bym na pewno spróbowała. ;)
-
2013/11/17 16:55:09
Te nasze morwy nigdy nie miały owoców :(
-
2013/11/17 18:12:44
Morwy znam :) Jadałam w dzieciństwie ;)
O.
-
2013/11/17 18:14:38
To fajnie :)
-
2013/11/17 19:05:56
A to dziwne. Może przez przycinanie. :/
-
2013/11/17 20:19:44
Zapewne :/ Gdy wiosną tata przycinał gałązki, to jednocześnie "znikały" zawiązki owocowe.
-
2013/11/17 22:10:07
Ech, szkoda...
-
2013/11/17 22:16:59
Pamiętam, ze liczyliśmy na owoce, ale nigdy nie doczekaliśmy się. Niestety krzewy musiały być przycinane, bo rosły przy ogrodzeniu na miedzy, a po obu stronach krzewów była najwyżej półtora metrowa przestrzeń między ścianami naszego domu i domu sąsiada.